Życie, codzienność, kołem się toczy. – poważny problem :(

Tyle się u mnie ostatnio dzieje, że nie mogę złapać zakrętu, i jak tak dalej pójdzie to nie wyrobię i wypadnę na wirażu :)
Dla zabicia czasu pomagam trochę w firmie rodzinnej, opiekuję się moją  7 tygodniową siostrzenicą kilka godzin dziennie, a pomiędzy tym wszystkim jeżdżę na wizyty kontrolne do swoich specjalistów, których mam kilku, oraz na badania.
Wolną chwilkę poświęcam moim ulubionym blogom, na których bywam ostatnio częściej niż u siebie :) Więc jak widzicie zrobiło się u mnie ostatnio dość intensywnie.

Wrzuciłam taki temat, ponieważ chciałam się z Wami podzielić swoimi ważnymi wydarzeniami, które, gdzieś tam mają cały czas swój bieg.
Tym samym rozpoczynam taki swój cykl z kategorii codzienności, który będzie mi tutaj, od czasu do czasu towarzyszył :)
No to zaczynam:

Poważny problem z okiem   :(
Kiedyś pisałam o swoich zabiegach na zaćmę na jedno i drugie oko. Dla przypomnienia możecie poczytać sobie TUTAJ i TUTAJ. Od samego początku, czyli tuż po zabiegu, czułam, że z tym moim prawym okiem, które miałam operowane w lutym tego roku, jest coś nie tak. Ostrość widzenia nie poprawiała się i odczuwałam taki dziwny dyskomfort oka. Zgłaszałam to okulistom, ale twierdzili, że tam nic złego się nie dzieje, a takie dolegliwości mogą wystąpić po operacji, bo oko cały czas się jeszcze ustawia. Widzenie i dyskomfort nie poprawiało się, więc nie dzwoniąc już, by mnie nie zbyli, pojechałam do kliniki, gdzie wcześniej miałam robiony zabieg. Po dokładnym badaniu (było to na początku kwietnia) okazało się, że mam jedno z poważnych powikłań po operacji  na zaćmę, a mianowicie Obrzęk Plamki Żółtej, dodatkowo okazało się, że moja Retinopatia Cukrzycowa też szybko postępuje. No cóż tak, czy siak zapowiada się na to, iż ślepota mnie nie minie :(

Okuliści zapisali mi kropelki Nevanac i kazali stosować raz dziennie, a po 3 tygodniach miałam się pokazać na wizycie kontrolnej. Zrobiono mi OCT oczów i okazało się, że obrzęk plamki się cofnął. Lekarka mnie spytała, czy zauważyłam poprawę wzroku, na co odpowiedziałam, że nie, i że nadal źle widzę. W sumie ucieszyłam się tą dobrą wiadomością, która jednak nie do końca do mnie przemawiała. Po miesiącu zgłosiłam się na kolejną wymuszoną przeze mnie wizytę okulistyczną w poradni siatkówkowej, oczywiście cały czas w tej samej klinice. Zrobiono mi ponownie OCT. Wynik mnie zszokował. Okazało się, że z tym moim okiem jest jeszcze gorzej niż za pierwszym razem, gdy wykryto mi ten obrzęk plamki. Zmartwiłam się nie na żarty, bo wiem, że grozi mi utrata wzroku :(  Miałam też mieć robiony zabieg Laseroterapii na tą moją Retinopatię, ale w obecnej sytuacji, jest to bardzo ryzykowne. Muszę najpierw uporać się z tym obrzękiem, a dopiero później, będę myśleć o laserze. Takie odwlekanie, też nie jest do końca dobre, bo grozi to odklejeniem się siatkówki, czego następstwem jest utrata wzroku. Pani doktor powiedziała, że muszę zrobić sobie Angiografię Fluoresceinową, która jest dość inwazyjnym, ale ważnym  badaniem (termin ustalony mam na grudzień 2015r.). Dodatkowo moje oko kwalifikuje się do natychmiastowego podania Iniekcji Doszklistkowej. (termin wyznaczono mi na maj 2016r.)
Kpina jakaś totalna, bo do tego czasu mogę całkiem oślepnąć, i wtedy nie będzie mi już ta cała diagnostyka potrzebna.  Obecnie czekam na kolejną tym razem decydującą wizytę w poradni siatkówkowej, która ma się odbyć 7 lipca. Martwię się bardzo, bo czuję, że coraz gorzej widzę na to oko. Zobaczę co mi powiedzą, jeżeli nie zaproponują mi jakiegoś sensownego rozwiązania, to będę zmuszona przejąć sprawy w swoje ręce. Może nawet będę musiała poszukać jakiegoś dobrego okulistę na terenie całej Polski, by wreszcie ktoś zajął się moimi oczami tak jak należy.
A może ktoś z Was zna i poleciłby mi jakiegoś dobrego specjalistę okulistyki?

Powiem Wam szczerze, że bardzo się boję, bo nie chcę stracić wzroku. Nie wyobrażam sobie życia w ciemności. Myślę, że wtedy załamałabym się już na dobre. I nawet moja wielka siła charakteru, nic by tutaj nie wskórała :( Osoby niewidome od urodzenia podobno inaczej to odczuwają, ponieważ od zawsze żyją w takim czarnym świecie. Ktoś kto po latach utracił wzrok z różnych przyczyn bardzo ciężko się przystosowuje do nowych okoliczności, które dla mnie wydają się wręcz niemożliwe. Dziś u mnie tak trochę smutno, ale musiałam się podzielić z Wami tym co mnie trapi już od dawna.

APELUJĘ również gorąco do wszystkich. Dbajcie o swoje oczy, kontrolujcie je u okulisty przynajmniej raz w roku, a osoby chore na cukrzycę nawet co pół roku. Dzięki temu możecie zapobiec rozwojowi poważnych wad wzroku włącznie z utratą wzroku !!!

P.S. Pojawiło się u mnie w tym wpisie dużo trudnych terminów medycznych, które szczegółowo możecie przeczytać klikając na granatowe pogrubienia nazw, zostaniecie wówczas przeniesieni do linka wyjaśniającego dane zagadnienie. 
Mam nadzieję, że w jakiś sposób przybliżyłam powagę problemu, a moje informacje okażą się dla kogoś z Was przydatne.

The following two tabs change content below.

Ostatnie wpisy gabunia76 (zobacz wszystkie)

28 Komentarze

  1. Brzmi poważnie i przykro, że sprawa wygląda tak poważnie. Wierzę jednak, że da się wszystko rozwiązać i będzie po Twojej myśli. Pisz koniecznie jak się sprawy mają

    • Brzmi poważnie bo niestety jest to poważna sprawa, ale ja się tak szybko nie poddaję i wierzę, że ten mój Anioł Stróż ochroni mnie przed tym najgorszym :) jestem niepoprawną optymistką, więc złych rozwiązań nie przyjmuję do siebie :)

      Ściskam Cię serdecznie :)

    • Oczywiście Ultro jak będę po wizycie kontrolnej to zaraz postaram się napisać co i jak. Póki co nie szukam nigdzie indziej, ponieważ tak jak już pisałam to ta klinika w której leczę oczy jest jedną z lepszych w Krakowie, więc zobaczę co mi powiedzą we wtorek.

      Bardzo dziękuję Ultro za wsparcie i zainteresowanie :)
      Ściskam Cię serdecznie

    • Dziękuję Weska za informacje. Przeglądnęłam linki, które mi podałaś i to bardzo ciekawe. Nie słyszałam nigdy wcześniej o tej metodzie. Jednak u mnie to wygląda zupełnie inaczej, ponieważ mi się wzrok nie pogarsza ot tak tylko niszczy go trudny przypadek cukrzycy. Są to zmiany w naczyniach w siatkówce, które są niestety nieodwracalne. Ten proces może powstrzymać dobre wyrównanie cukrzycy co w moim przypadku jest niemożliwe.
      Zapytam na wizycie z ciekawości co okuliści myślą w tym temacie, bo nie chciałabym sobie nieświadomie zaszkodzić. W niektórych schorzeniach czy dolegliwościach trzeba być ostrożnym z medycyna niekonwencjonalna, ponieważ może przynieść więcej szkody niż pożytku.

      Pozdrawiam słonecznie :)

      • Proponuję od siebie: ćwiczyć mięśnie oka poprzez przerzucanie spojrzenia/ przy nieruchomej głowie/ : z boku na bok, góra- dół, dalszy- bliższy przedmiot, dookoła w jedną i drugą stronę.
        A statycznie- jak najczęściej – przy zamkniętych oczach wyobrażanie sobie / wizualizacja/ głębokiej *czerni przed oczami.
        Takie ćwiczenia nie zaszkodzą i cukrzyca nie ma tu nic do rzeczy. Ale to Twój wybór.

  2. Gabuniu, jak coś więcej będziesz wiedziała odnośnie diagnozy, poinformuj koniecznie, abyśmy szukali pomocy. Właśnie dowiedziałam się, że bdb kliniką jest klinika w Katowicach. Będę szukała dalej. Pozdrawiam.

    • Serdecznie Ci dziękuję Ultra za zaangażowanie :) Słyszałam coś kiedyś o Katowicach, ale póki co cały czas czekam na wizytę (7 lipca), która mam nadzieję coś mi już konkretnie wyjaśni. Jeżeli tylko coś będę wiedzieć to na pewno napiszę :)

  3. Gabuniu, wybacz przerwę, ale też miałam badania. Cały czas myślę, jak Ci pomóc, bo sama okulisty nie znam, ale myślę, że trzeba jeszcze do jednego iść na konsultację. Wybierz klinikę, może ranking dobrych okulistów coś pomoże? Proszę, napisz, jaki efekt po wizycie. Pozdrawiam.

    • Powiem Ci Ultra, że już byłam u wielu okulistów i każdy mówił co innego. Nie miałam jeszcze, wtedy takich problemów. Póki co ta klinika, do której chodzę jest najlepsza w moim mieście. Wizytę mam za tydzień i będę już z nimi rozmawiać konkretnie. Oczywiście dam znać co i jak :)
      Dzięki Ultra i pozdrawiam serdecznie

  4. Kochana, trzeba wierzyć, że będzie dobrze… bo co nam pozostaje, jak wizyty na badania są tak odległe :( Niestety nie znam dobrego okulisty, ale mogę zacisnąć kciuki i wspomnieć o Tobie, podczas moich rozmów z Wszechświatem :)

    • Dzięki Cons za słowa wsparcia :) zaciskaj kciuki, a rekomendacja we Wszechświecie mi się jak najbardziej przyda :)

  5. Trzymam kciuki, abyś wzroku nie straciła. Ja mam astygmatyzm, a więc od podstawówki nosiłam okulary. Teraz noszę soczewki i oczywiście postępuje, a więc widzę też słabo.
    Zdrówka Gabuniu!

    • Dziękuję Aniu :)
      Mi też raz mówili, że mam astygmatyzm, a innym razem znów, że nie mam i sama nie wiem. Moja siostra też podobnie, na początku nosiła okulary na astygmatyzm. Obecnie nosi szkła już zwykłe i mówi, że nie ma w zasadzie różnicy. Pokręcone z tym jest coś. Słyszałam, że podobno dużo osób ma stwierdzony astygmatyzm.

  6. Gabi ja Ci swojego anioła nie podeślę bo wiesz jak u mnie z nim jest , ale ponieważ w życiu zawsze jakoś szczęście się mnie trzymało , więc zaraz spakuje trochę tego „mojego dobra” i pchnę w Twoją stronę !!!
    Kochana myśl pozytywnie , na pewno coś da się zrobić !!!
    Rozejrzę się też wśród znajomych może któryś z lekarzy mi kogoś poleci .
    A nie myślałaś o skontaktowaniu się z Kliniką Okulistyczną chyba w Brnie ?
    Tam są świetni specjaliści i nawet niezbyt wygórowane ceny na konsultacje ( robiłam tam rozeznanie dla mojego szefa bo on choruje na zwyrodnienie plamki żółtej).
    Jak będziesz chciała więcej info to pisz na maila !!!

    • Wiem, wiem, ale nie przejmuj się i przepychaj to „Twoje dobro”, bo mi teraz jest potrzebna wszelka dobra energia :)

      Dzięki Aguś za info i będę miała to na uwadze. Zobaczę co mi powiedzą teraz na wizycie kontrolnej, jakby coś to będę na pewno pisać do Ciebie w tej sprawie :)

      Ściskam cieplutko :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.