Czarna dziura – szpitala ciąg dalszy.

Witajcie ponownie ze środka szpitalnych murów. Sprawy mają się nijak. Ogólnie czuję się lepiej. Jem, sił mi przybywa, na reszcie przypomniałam sobie do czego słuźą nogi. Z chodzikiem pokonuję niewielkie dystansy niczym maluch, który stawia pierwsze kroki. Wszystko byłoby dobrze ale …. no właśnie zawsze musi być jakieś ALE….
Mianowicie mnie coś zawsze musi dolegać, więc od kilku dni zmagam się z dokuczliwą i bolesną kolką prawej strony brzucha. Doktorzy robili USG i nic groźnego nie stwierdzili. Podejrzewali woreczek żółciowy, lecz jednak wygląda na to, że jest w porządku. No cóż brzuch boli. Ranę mi leczą dość mozolnie. W tym tygodniu minie miesiąc jak jestem w Krakowie plus miesiąc w nadmorskim szpitalu daje 2 miesiace pobytu w szpitalu non stop. Powiem Wam, że moja cierpliwość sięgła zenitu. Psychika wysiada i mam ochotę nauczyć się latać z okna :-( Lekarze nie umieją się określić ile to jeszcze potrwa. Czasami to sobie myślę, czy ja w ogóle wrócę jeszcze do domu. Kończą mi się siły, cierpliwość i nadzieja. Póki co staram się nie zwariować.
To by było na tyle z neewsów.
Do kolejnego razu. Pozdrawiam Was i ściskam
serdecznie.

The following two tabs change content below.

Ostatnie wpisy gabunia76 (zobacz wszystkie)

19 Komentarze

    • Staram się kochany Consku wracać do zdrowia i pomimo, że od tygodnia jestem już w domu to jakoś tak nie mogę się wziąć do życia. Strasznie jestem wycieńczona i obolała. Nic mnie cieszy, a pogoda u nas jest beznadziejna bo leje i zimno jest :(
      No nic najważniejsze, że póki co jestem w domku i tym się staram cieszyć.
      Ściskam Cię serdecznie :)

  1. Gabunia, Kochana…. Ty się tam nie ociągaj! Tez mi się marzy impreza powitalna :-)))

    A tak zupełnie serio, to myślę o Tobie dużo i wierzę, że wkrótce będzie poprawa. Mój Anioł wciąż jest u Ciebie.

    • Wiem czuję to i dziękuję, a Twojego Anioła Stróża muszę w końcu odesłać do jego podopiecznej bo mi już dużo pomógł, a Tobie też na pewno jest potrzebny :-)

  2. Gabuniu, wracaj do nas. Dość już tego pobytu w szpitalu. Powiedz tym lekarzom, że Twoi fani na blogu czekają i że mają Cię wyleczyć do końca tygodnia, bo inaczej jak tam wszyscy wpadniemy… to NFZ upadnie :)
    Buziaki kochana!

    • O udało mi się przywrócić Twój komentarz Aniu :)

      Bardzo Ci dziękuję za słowa otuchy i wsparcia.
      Pozdrawiam serdecznie

  3. Kolka/ jeżeli jeszcze Ci dokucza/ może być związana z ograniczeniem ruchu, którego teraz masz mniej- w związku z tym układ mięśniowy uległ osłabieniu / wskutek naciągnięcia jednych a przykurczów innych mięśni/. Taki ból może być odbierany jako kolka w okolicach żeber. Delikatne skręty tułowia w prawo-lewo jeżeli nie ma dodatkowych przeciwskazań lub głęboki oddech do przepony. Pozdrawiam.

    • Bardzo Ci dziękuję za radę Kasta. Myślę, że mnie uspokoiłaś bo widzę, że najprawdopodobniej jest to o czym piszesz. Objawy by sie zgadzaly. Zaczynam coraz wiecej chodzić i zauważyłam, że faktycznie mniej nnie ten brzuch boli.
      Pozdrawiam serdecznie

      • P.S. WAŻNE DLA ANI !!!!!!
        ANIU mam prośbę czy mogłabyś jeszcze raz napisać komentarz? Przepraszam Cię ale niechcący go skasowałam. Na komórce mam okrojone możliwości dotyczące bloga.

    • No i takiego kopniaka w dupsko mi trzeba było. No, co jak co boja na sumieniu to ja Ciebie nie chcę mieć ;-)
      A tak swoją drogą to po powrocie do domu i drobnej rekonwalescencji koniecznie muszę się upić ;-)

  4. Gabi musisz wytrzymać !!!!.
    Widać już światełko w tunelu.
    Jeszcze troszkę i na pewno wrócisz do domu.
    Trzymam kciuki tak jak subiektywna i ślę dobre myśli i pozytywne fluidy.
    ZDROWIEJ !!!!

    • Wiem kochana i staram się ze wszystkich sił, które daje mi Bóg.
      On mnie wzmacnia bo inaczej bym zwariowała. Dziękuję Ci za wsparcie i słowa otuchy.
      Ściskam serdecznie :-)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.