Choinkowe wspomnienia contra Gwiazdkowa niespodzianka :)

Wszyscy w zasadzie myślą już, jak spędzą Sylwestra i jak ich przywita nadchodzący Nowy Rok, a ja jeszcze trochę powspominam Święta Bożego Narodzenia :)
Mój wpis będzie trochę dłuższy dziś i składa się z dwóch części, ponieważ wielkimi krokami zbliża się 2017.
Mam nadzieję, że się nie będziecie nudzić i dotrwacie do końca ;)

CHOINKOWE WSPOMNIENIA ….
Co roku dzień przed Wigilią ubieram choinkę, aby tradycji było zadość, tak było też i teraz. Oczywiście kupujemy żywe drzewko znaną wszystkim Jodłę Kaukazką, która nie kłuje, ładnie pachnie i nie oblatuje, tylko igiełki zasychają na gałązkach.  Do pomocy przyszedł mój siostrzeniec, ale jako że mam świra na punkcie przystrajania drzewka dość szybko się znudził i poprosił bym mu puściła jakąś bajkę.

No cóż, nic na to nie poradzę, ale jest to silniejsze ode mnie :) Powiem Wam, że zeszło mnie z tym z 5 godzin, spytacie zapewne, że co można tyle czasu robic przy choince?
A no wierzcie mi, że można, zwłaszcza, że ostatnio ruszam się jak mucha w smole. Co prawda plan nie został całkowicie wykonany, ale myślę, że efekt końcowy nie jest najgorszy ;) Na żywo z zapalonymi lampkami wygląda jeszcze ładniej.

20161228_221036

Jedno jest pewne, powiesiłam wszystkie bańki jakie miałam, a mam ich całkiem sporo i powiem Wam, że zmieściła by się spokojnie na tym drzewku jeszcze połowa z tego co już wisi ;) Nie wiem co Wy tam wieszacie na swoich choinkach, bo u mnie są w zasadzie same bańki, czasem dodaję łańcuchy. Pokażę Wam kilka moich baniek, które lubię :)
20161228_221143Do tej czuję największy sentyment ponieważ 16 lat temu mój syn własnoręcznie jako 4 latek ozdobił tą bombkę, gdy z innymi przedszkolakami był na wycieczce w fabryce baniek. Na tą bańkę uważam szczególnie i nawet nie chcę myśleć co by było, gdyby się rozbiła. Jestem bardzo sentymentalna, aż czasem się złoszczę o to na siebie.
20161228_221333Myślę, że tej postaci nie muszę nikomu przedstawiać :) Myszka Mimi miała jeszcze do pary Mikiego, ale niestety się rozbił :(  Ta bańka ma 20 lat, archiwalny wiek. Dostał ją mój syn od swoich pradziadków, nie miał wtedy jeszcze roku :) I tak ostała się z nami Myszka Mimi.
20161228_221231 Tą bombkę i tą pod spodem zrobiła wraz ze swoją mamą dziewczyna mojego syna :)
Zdolne kobiety ;)
20161228_221603Tą dostałam w tym roku, a ta powyżej w zeszłym :)
20161228_221455Ta też jest bardzo ładna mimo, że jest mniejsza niż te, które wam tu pokazałam i również ręcznie robiona. Dostałam ją od swojej kosmetyczki z życzeniami. Mają ludziska zdolności manualne i kreatywne, ja bym za pewne nie miała tyle cierpliwości ;)

Mam nadzieję, że spodobały się Wam moje dzisiejsze bohaterki wpisu, ciekawa jestem, czy Wy też macie jakieś takie swoje ulubione ozdoby, które w jakiś sposób coś Wam przypominają?

GWIAZDKOWA NIESPODZIANKA …. 
Wielu z Was zapewne robi sobie gwiazdkę, bo to całkiem miły zwyczaj jest. My też od jakiegoś czasu obchodzimy tą tradycję, ale nie mamy tak łatwo, bo jest nas aż 9 osób do obdarowania i każdy kupuje każdemu, więc mówiąc szczerze budżet świąteczny jest mocno nadszarpnięty :)
Musimy nad tym pomyśleć, może jakieś losowanie sobie zrobimy, ale to już za rok.

Wracając do tematu chciałam Wam przedstawić pewną gwiazdkową wpadkę i jednocześnie pochwalić się efektem końcowym :) Otóż kilka dni przed Wigilią mąż coś tam dłubał w garażu i jak zwykle telefon zostawił w kuchni, a ja też byłam czymś tam zajęta. Po chwili zadzwoniła męża komórka, ale zanim zdążyłam odebrać ktoś się rozłączył. Chciałam sprawdzić kto to był, żeby oddzwonić, czy przypadkiem nie jest to coś ważnego i natknęłam się na sms, który akurat przyszedł. Było tam napisane, „Tu firma taka i taka, bransoletka, którą pan zamówił jest już gotowa, proszę się po nią zgłosić na stoisko.” No powiem Wam, że micha mi się ucieszyła, ale też i zrobiło mi się poniekąd przykro, że odkryłam swoją niespodziankę. Jako, że nie umiem udawać przyznałam się mężowi, do smsowej wpadki ;) Na to mój małżon powiedział ” o cholera, a mówiłem babie, żeby nie pisała sms, bo pewnie żona przeczyta, no i przeczytałaś”. Do tego oczywiście dodał szczyptę złośliwości, coś w rodzaju, że teraz powie owej pani iż ta bransoletka nie była dla żony i musi zamówić drugą  ;)  No powiem Wam, że gdybym go nie znała to być może bym się stała podejrzliwa, ale o to mogę być spokojna :) A wracając jeszcze do tej nieszczęsnej komórki, to okazało się, że dzwoniła moja siostra by zapytać, czy mamy pożyczyć stojak na choinkę.

Mój mąż ma pecha do niespodzianek, z reguły zawsze się z czymś wsypie, jednak chyba my kobiety mamy w sobie więcej sprytu i pomysłowości  :)
Nie mogłam się doczekać Wigilii, bo byłam bardzo ciekawa co ten mój małżon wymyślił, a powiem Wam, że się postarał, byłam pod wielkim wrażeniem, gdy otworzyłam prezent, aż oczy mi się zaświeciły ze szczęścia.

20161228_122430 Nasz słonik posłużył mi za stojak, by w pełni wyeksponować moje cudeńko :) Okazało się, że owa bransoletka była dodatkiem do kolczyków i łańcuszka. Ja to taka typowa sroka jestem im bardziej się błyszczy tym bardziej mi się oczy cieszą :) Przyznam szczerze, że te kamyczki Swarovskiego robią wrażenie. No to patrzajcie i zazdraszczajcie ;) Ach i tudzież typowe babsko ze mnie wylazło :D

Czasem niestety zdarzają się prezenty nietrafione, trzeba kogoś dobrze znać, jego gust, zainteresowania by kupować prezenty niespodzianki. My się znamy, ale piszemy ogólny list do Dziadka Mroza co byśmy chcieli, by pomimo wszystko było jak najmniej rozczarowań. Na szczęście wiele sklepów ma teraz opcję zamiany lub oddania czegoś aż do miesiąca czasu, więc można potem spokojnie samemu naprawić błąd gwiazdki, tak jak to zrobił mój syn z koszulą, która jednak była za duża i niekoniecznie w jego guście ;)

Takim na czasie i fajnym pomysłem są też karnety do SPA lub kosmetyczki, czy karty podarunkowe do różnych sklepów, przypuszczam, że wtedy osoba obdarowana na pewno będzie zadowolona bo wybierze sobie to co lubi :)

I moi kochani to już koniec tych opowieści, mam nadzieję, że nie zanudziłam Was bardzo i każdy dobrnął do końca.  Ciekawa jestem jak Wy obchodzicie gwiazdkę, może macie swoje sposoby bądź pomysły? Jeśli tak, to podzielcie się z nami, chętnie dowiem się jak sobie radzicie :)

W związku z tym, że Sylwester i Nowy Rok tuż, tuż, chciałam Wam moi mili życzyć: szampańskiej zabawy aż do rana w doborowym i wesołym towarzystwie.
Niech ten Nowy 2017 Rok obsypie Was zdrowiem, szczęściem oraz dużą ilością miłości i życzliwości ze strony otaczających Was ludzi. Niech spełnią się wszystkie Wasze marzenia, te malutkie i te wielkie, a także ważne życiowe plany. Życzę Wam też moi mili samych sukcesów w życiu zawodowym i prywatnym, a przede wszystkim, by wszelkie zmartwienia i troski omijały Was szerokim łukiem :)  DO SIEGO ROKU !!!

A tu jeszcze ode mnie dla Was takie filmowo muzyczne życzenia :)


The following two tabs change content below.

25 Komentarze

  1. Piękna ta choinka ubrana w tak wyjątkowe bombki.
    Na mojej wiszą jeszcze bombowy Jacek i Agatka pośród kilku jeszcze „ostańców” z lat dziecięcych moich córek. Bywa że nie są jakieś szczególnie urokliwe ale to, że są świadkami naszej młodości
    Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku

    • Dziękuję Tatulu :) i tu się z Tobą zgodzę, bo nie liczy się jak bardzo te ozdoby są urokliwe, ale jaką mają dla nas wartość duchową, są przecież największą pamiątką naszej przeszłości i to jest bezcenne, to powoduje, że nie zamienilibyśmy tej bombki na żadną inną :)

      Pozdrawiam serdecznie

  2. Zawsze zachwyca mnie piękno, a trzeba przyznać że Twoja choinka jest przepiękna. Do tego bombki, w zbliżeniu są niezwykłe. Każda ma swój urok i charakter. Podobnie jak Ty, od kiedy dzieci podrosły, zawsze w naszym domu pachnie świeża choinka. Jednego roku mąż z córką przywieźli tak duże drzewko, że nie mieściło się w pokoju wysokim na trzy metry. Tym razem drzewko jest niewysokie ( może 1,5 metra), ale gęste i świeżo wycięte, bo żadna igła jeszcze nie spadła, a stoi już ponad tydzień. muszę przyznać, że tak okazałych ozdób nie mam, ale sam zapach świerku w pokoju daje wiele radości.
    Biżuteria, która dostałaś jest piękna.
    Prezenty pod choinką były w naszych domach zawsze. Najpierw w domu rodzinnym, teraz w moim. Jest nas pięcioro więc jest kogo obdarowywać. Choinkowy prezent jest zawsze ekstra, z wysokiej półki. Na co dzień żal wydać 500 złotych na perfum. Składka kilku osób pozwala kupić ten wymarzony i ulubiony. W tym roku dostałam od Mikołaja karton od butów, a w nim 350 złotych, w kopercie, na Martensy. Lakierowane, czarne, bo o takich marzyłam od dawna. Kocham ten zwyczaj obdarowywania się prezentami, sprawia mi wiele radości od czasów dzieciństwa do dzisiaj.

    WSZELKIEJ POMYŚLNOŚCI ŻYCZĘ TOBIE GABUNIU I BLISKIM W 2017 ROKU.

    Pozdrawiam serdecznie:)

    • Witaj Elu w Nowym Roku :) Nasza choinka też musiała być co dopiero ścięta, bo zakupiliśmy ją dwa dni przed wigilią, a do tej pory utrzymuje swoją świeżość gałązek i zapach. Na początku przez kilka dni wypijała ze stojaka litr wody dziennie, a teraz już pół litra ;) ale jesteśmy z mężem w szoku ponieważ od kilku lat mamy żywą choinkę i żadna wcześniej nie wypijała tyle wody, tylko jak się jej wlało to stało ze 3 dni. Gratuluję prezentu, to za pewne cieszy bardzo jak się dostanie ten wymarzony. Ja też jestem zadowolona, bo dostałam to co zamieściłam w liście, może tylko jeden prezent musiał być oddany (torba na laptopa była za mała) ale i tak pozostałe były super, zwłaszcza ta biżuteria od męża i moje ulubione perfumy od mamy ;)
      Też bardzo lubię ten zwyczaj z gwiazdką, tylko z finansami jest potem gorzej, gdy Sylwester i Kolęda jeszcze za pasem ;)

      Ściskam Cię ciepło Elu

      P.S. Ja Nowy Rok witam z półpaścem na klacie, więc już na wstępie 2017 nie zapowiedział się szczęśliwie :(

    • Witam Cię w moich skromnych progach :)

      Dziękuję, to miło, że Ci się podoba. Tak, mi też od zawsze marzyła się ta jak piszesz, żywa i pachnąca lasem dlatego od kilku lat spełniam swoje marzenie. Taka choinka co prawda trochę kosztuje, a potem usycha i wyrzuca się ją, ale uważam, że jest warta tych wydatków :)

      Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)

  3. Bardzo ładna choinka.
    Moja jest taka bardziej nowoczesna i co roku ubieram ją na inny kolor. W tym roku padło na czerwień i złoto oraz kolorowe lamki . Zresztą fotka jest u mnie na blogu.
    Co do zwyczajów świątecznych to zawsze w wigilię wszyscy obdarowujemy się prezentami. Czasami pod choinką leży tyle paczuszek i stoi tyle toreb że trudno się do niej dostać . Po zjedzeniu zupy grzybowej i karpika zamiennie z rybą po grecku ktoś z gości zabawia się w Mikołaja i rozdaje prezenty . Ja staram się aby prezent dla danej osoby był jak najbardziej właściwy . Szczególnie dla osób mi najbliższych bardzo się staram w tym temacie. Bacznie obserwuję przynajmniej z dwumiesięcznym wyprzedzeniem gości wigilijnych ( nieważne u kogo będzie wigilia ) , wsłuchuję się w to co mówią i staram się aby prezent dla każdej osoby był trafiony . Wyjątek stanowi teściowa której trudno kupić coś co jej się spodoba ( ten model tak ma ;) ) .
    W tym roku wszyscy byli zadowoleni :) .
    Biżuteria bardzo ładna. Mam bardzo podobną ( też prezent ) i ze mnie też jest taka mała sroka ;) .
    Piękne życzenia noworoczne Gabi.
    Dziękuję i Tobie też życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku.

    • U nas też była zupka grzybowa i karpik i jeszcze barszczyk z uszkami i pierogi z kapusta i grzybami, mniam ;) No to powiem Ci, kochana, że ta zabawa w detektywa jest całkiem niegłupia i też ją czasem stosuję. Najwięcej problemów z prezentem mam dla mojego taty, bo on niczym się szczególnie nie interesuje i ma dużo różnych rzeczy, więc nigdy nie wiem co mu kupić. Widzę, że chyba większość kobiet to takie sroczki i dobrze, przynajmniej panowie wiedzą jak zmiękczyć nasze damskie serca :)

      Dzięki Ruda za życzenia ;)

  4. Wcale Ci się nie dziwię, że tak długo spędzasz przy choince, w końcu to jakaś magia… ja w tym roku założyłam tylko lampki i słomiano – drewniane ozdoby, kilka filcowych i anioła na czubku.
    Wigilię spędzilismy u syna w Poznaniu, był fajnie i wesoło, prezenty prawie zasłoniły choinkę, bo lubimy dużo małych paczuszek.
    Dostałam kiedyś łańcuszek i bransoletkę podobne do Twoich, ale bez kryształków i zawsze podziwiam męża, że umie wybrać, czasami radzi się pań w sklepie i chyba wie, co lubię…
    Na nowy rok życzę Ci przede wszystkim jak najmniej problemów ze zdrowiem i mnóstwa miłych chwil z rodziną, dobrych dni i słońca :-)

    • Z tego co piszesz to Twoja choinka musi wyglądać bajecznie Asiu, nie miałam okazji jeszcze widzieć tak ubranego drzewka :) Ja od swojego też już dostałam kilka różności z biżuterii i też z reguły trafiał w mój gust, a czasem było tak, że się mnie pytał i jak coś nie bardzo mi się podobało, to wymieniał na coś innego, a ta druga próba była już zdecydowanie trafiona :)
      Dziękuję Ci Asiu za piękne życzenia.

      Ściskam ciepło jeszcze w starym roku :)

  5. Gabuniu, choinka przepiękna, ja też nie lubię, żeby była jednobarwna. Musi być kolorowa. Co, do prezentów, to jak już Ci pisałam dostałam jeden dodatkowy – Wnusię.
    Życzenia są przepiękne.
    Ja Wam wszystkim życzę, żeby Nowy Rok był cudowny, spełniający marzenia, no i oczywiście zdrowia dla Was wszystkich.

    • Ta jednobarwna wydaje mi się jakaś taka smutna. Jeszcze raz gratuluję Ci z całego serca Bogusiu wnusi, bo to najwspanialszy podarunek jaki mogłaś dostać od życia. Najważniejsze by maleńka zdrowo się chowała.
      Dziękuję Ci za życzenia :)

  6. Gabuniu, piękna choinka i piękne niespodzianki. U mnie choinka co roku trochę inna, w tym czerwono-srebrzysta. Rok temu była granatowo-srebrna, czasem jest granatowo-czerwona… ot, typowe kolory swiąteczne, ale bez złota , bo za nim nie przepadam. W przyszłym roku pewnie będzie szalona, bo chcemy nauczyć wnuka robic łancuchy i inne ozdoby, jak za dawnych lat. No i te jego dzieła powiesić `;):):):):).
    Prezenty być muszą, wszyscy wszystkim, a też nas sporo`;) ale to takie miłe. Mój największy prezent już u mnie widziałaś:). A biżuteria urocza, ja też lubię jak się świeci.

    • To miło, że moje przedstawione bohaterki Ci się podobają :) U mnie choinka jest kolorowa ponieważ uzbierało mi się przez lata przeróżnych baniek, więc szkoda by mi było ich nie wieszać. Mężowi podoba się takie jedno lub dwukolorowe drzewko, ale mi jednak jakoś tak bardziej kojarzy się administracyjnie, bo z reguły z takimi spotykam się w różnych placówkach, od sklepów i aptek, po biura i przychodnie. Ja jestem kolorowa kobieta i staram się mieć kolorowo w głowie stąd chyba taka forma przybrania drzewka, a nie inna. A ozdoby wnusia koniecznie musza się znaleźć na honorowym miejscu, wszakże są najważniejsze pomiędzy innymi ozdobami. Pamiętam jak byłam dzieckiem, robiłyśmy wtedy z siostrą różne takie świąteczne pierdołki i wisiały potem godnie na choince, bombki z wydmuszek, laski z cukru, cukierki owinięte bibułą, różne łańcuchy, koszyczki itp. Po latach takie ozdoby robiłam z synem, a teraz mam przestój, ale gdy za jakiś czas pojawią się wnuki to mam nadzieję, że babcia Agnieszka będzie mogła przypomnieć sobie jak to było kiedyś :)

      Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.