Wesołego ALLELUJA :)

Witajcie Kochani po dłuższej przerwie. Przepraszam Was, że się nie odzywałam, ale po zabiegu leżałam cały czas na Intensywnej Terapii i dochodziłam do siebie. Obecnie od piątku po prawie pięcio tygodniowym pobycie w szpitalu nareszcie jestem w domu :) Trochę czasu jeszcze upłynie zanim dojdę do siebie, bo jestem słaba i rany cały czas się goją, lecz z Bożą pomocą staram się iść do przodu.

Weszłam tu tak na chwilę, bo chciałam się do Was odezwać, że jestem, że żyję i złożyć Wam życzenia z okazji Świąt, a więc:

Na radosne święta Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa życzę wszystkim, by Jego blask zwyciężający śmierć rozjaśniał doliny zmartwień,
przenikał cienie codziennych trudów, umacniał w chwilach boleści,
podnosił w czasie słabości i prowadził ku wiecznej radości.
Radosnego ALLELUJA :)

20170415_125414

 

Ubieranie koszyka to moja tradycja od lat, cieszę się, że i w tym roku mnie to nie ominęło :)

20170415_125410

 

The following two tabs change content below.

Ostatnie wpisy gabunia76 (zobacz wszystkie)

28 Komentarze

    • Witaj Aniu, ja też teraz w blogosferze nie bywam ostatnio, do kwitnięcia mi sporo brakuje, ale zbieram się i cieszę się, że zaczynam coraz lepiej wyglądać :)

  1. Gabuniu, ciągle mnie zadziwiasz. Skąd w tak drobniutkiej kobietce tyle siły, by przezwyciężać ból i strach. Jesteś tak niesamowita, jak Twój kolorowy koszyczek. Ściskam i zdrowia życzę.

    • Bardzo Ci dziękuję Consku. Ostatnio zajęłam się sprawami życia codziennego, a dzieje się ciągle coś, więc jakoś tak do blogowania i wirtualnego świata straciłam wenę. Mam nadzieję, że pomimo wszystko uda mi się znaleźć czas by wreszcie coś zacząć pisać. Póki co życie biegnie, a ja staram się w dalszym ciągu dochodzić do siebie po zabiegu.

      ściskam Cię ciepło :)

  2. WITAJ KOCHANA GABUNIU.
    Wchodząc na stronę mojego bloga, najpierw sprawdzałam, czy napisałaś słowo do swoich czytelników. Informację, że wróciłaś do domu i jest dobrze. Dzisiaj właśnie to odczytałam. Cieszę się niezmiernie, że dochodzisz do zdrowia, a operacja się udała. Życzę spokoju, cierpliwości, każdego dnia poprawy, stopniowego powrotu do jak najlepszej kondycji. Teraz może być tylko lepiej, czego życzę Ci z całego serca. Wiosna, radość i optymizm jaki nam daje na pewno pomoże Tobie w powrocie do zdrowia.
    Pozdrawiam serdecznie Gabuniu:)

    • Eluniu jest mi niezmiernie miło czytać te wypełnione ciepłem i optymizmem słowa :) To fajne uczucie wiedzieć, że są osoby takie jak Wy tutaj, serdeczne i dobre, które całkiem bezinteresownie dają mi taką siłę i moc by walczyć, by wierzyć. Elu zarówno Ty jak i pozostali przywracacie mi wiarę w bycie prawdziwym CZŁOWIEKIEM, co jest bardzo trudne w dzisiejszych czasach. Cieszę się, że mnie tu odwiedziłaś i obiecuję, że postaram się jak najszybciej odwiedzić Wasze Blogi, bo szczerze mówiąc bardzo mi ich brakuje :)

      Ściskam Cię ciepło Elu :)

    • Cieszę się każdą chwilą, a z tym odpoczywaniem to już nie takie proste bo chłopaki dom zapuścili i obowiązki codzienne czekają :) tak, że tego, takie lżejsze prace wykonuję, a te cięższe czekają na męską rękę.

      Pozdrawiam serdecznie :)

  3. Śliczny koszyczek. Podobają mi się zwłaszcza dwa jego elementy: serwetka i jaja przybrane moją metodą. Zdrowia życzę. Na cały rok i jeszcze dłużej.

    • Jajka co roku przyozdabiam koszulkami termicznymi, a mąż dodatkowo gotuje je jeszcze w łupinach z cebuli dlatego są takie ciemne :) a serweta też tradycyjnie i wolę jak jest na spodzie, uważam, że nie ma sensu przykrywać wszystkiego.

      Pozdrawiam

  4. Witaj. Dzięki za informację o Twoim zdrowiu i życzenia, które chyba najbardziej Tobie należałoby podesłać.
    ŻYCZYMY WIĘC : Rozjaśniania doliny zmartwień,
    przenikania cieni codziennych trudów, umacniania w chwilach boleści,
    podnoszenia w czasie słabości i prowadzenia ku wiecznej radości.
    Zdrowiej

  5. Witaj Agnieszko! Nie zagladnelam przez swieta, a tu taka niespodzianka. Az mi koncowka swiat stala sie weselsza. Zycze Ci owocnej rekonwalenscencji i ciesze sie ze jestes z nami i oczywiscie ze swoimi bliskimi. Teraz bedzie juz tylko lepiej. W tym tygodniu milosierdzia wznosze gorace modlitwy w Twojej intencji , zaluje tylko ze nie moge byc wtedy w Krakowie. Ale za to posylam Ci wiosenne i cieple sloneczko z Anglii. Trzymaj sie cieplo Dziewczyno. ( przepraszam za ta pisownie, ale moj laptop w naprawie, a moj syn ma angielski alfabet i zabronil mi zmieniac na polski,ale i tak dobrze ze pozwala mi korzystac, bo moj odzyskam po powrocie starszego syna z Polski -koncem kwietnia). Pozdrawiam, Edyta

    • Witaj Edytko, pisownią sie nie przejmuj, jest bardzo dobrze. Cieszę się, że się odezwałaś. Za modlitwę bardzo Ci dziękuję i nie ważne z jakiego miejsca, ale liczą się intencje i szczerość :)
      Z laptopami tak już jest, ot złośliwość rzeczy martwych, normalne zjawisko. Mój też się zepsuł jakiś czas temu, ale niestety tak, że musiałam kupić nowy, więc rozumiem jak to jest z tymi sprzętami.

      Ściskam ciepło :)

  6. A mówiłam, że będzie dobrze i jest. Z każdym dniem będzie coraz lepiej, sił będzie przybywać, a wraz z nimi chęć do życia i działania. Na jedzenie pewnie musisz uważać z powodu diety, ale z czasem coraz więcej będziesz mogła zjeść, by wzmocnić ciało i umysł. Wracaj do zdrowia i tego Ci życzę. Wszystko inne przyjdzie samo.

    • Bardzo Ci dziękuję Ultro :) Tak masz rację zdrowie i dobre samopoczucie jest najważniejsze, a jak to jest, życie wydaje sie wtedy piękniejsze i prostsze. Zdążyłam się o tym przekonać w 100%

      Serdeczności zasyłam :)

  7. :-) Zrobiłaś nam super prezent Wielkanocny ze swojego pojawienia się. :-) Najlepsze życzenia Świąteczne, dla Ciebie i Twojej Rodziny. :-)
    :-) Odpoczywaj i nabieraj sił. :-)

  8. Agnieszko, to prawdziwy prezent wielkanocny :-) Nie mogłaś sprawić nam większej radości, jak dać znak, że jesteś już w domu i że wszystko O.K.
    Tak długo trzymałaś nas w niepewności, ale dziś nagroda!
    Wypoczywaj, jedz pyszności(jeśli możesz), niech słoneczko sie do Ciebie uśmiecha i pozdrów swoich panów, bo im tez było na pewno ciężko martwić sie o Ciebie.
    Dobrych dni i nocy, kochana :-) Alleluja :-)

    • Jest mi niezmiernie miło Asiu po tak serdecznym przywitaniu :) Z tym jedzeniem to muszę jeszcze uważać, wyrzekać się ciężkostrawnych i wzdymających potraw, no i niestety cukrzyca też mnie ogranicza, ale póki co, grzeszę świątecznie oczywiście w granicach rozsądku ;)
      W dniu operacji moja rodzina była bardzo zdenerwowana, a potem kilka dób okazało się decydującymi świadczącymi o tym, czy zabieg się powiódł i czy się z tego pozbieram. Obecnie jestem obolała, poleguję, a rany są jeszcze duże, więc czeka mnie dość długi okres rekonwalescencji.

      Ściskam Cię Asiu ciepło i jeszcze raz dziękuję Ci za tak miłe i pozytywne powitanie :)

Odpowiedz na „~EwaAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.