„NIEPEŁNOSPRAWNY” Świat refleksji …

Choroba, a Życie codzienne ………

Od dziecka poważnie i przewlekle choruję, a oprócz tego jeszcze przyplątało się kilka innych schorzeń więc nie pracuję tylko zajmuję się domem. Niestety moje ciągłe problemy ze zdrowiem i bariery ruchowe stawiały mi wieczne przeszkody do realizowania swoich pasji i zainteresowań, których mam niewiele. Jednak każdy kopniak jaki dostanę w tyłek od życia wzmacnia mnie i daje mi siły do walki o kolejne jutro.
Zawsze gdy mój stan zdrowia się pogarsza to moi znajomi i bliscy mówią: „nie możesz się poddawać, jesteś twarda kobitka i na pewno dasz radę, kto jak nie Ty.”
I jak tu im nie wierzyć …. Jednak nie jest to do końca takie proste. Ostatnio nawet przeczytałam na Facebooku dość mądre słowa, które mówią to co czasem myślę. myśli

                                                               ***************************

Choroba – moja krótka definicja brzmi „wrzód na dupie”. Boli, ugniata i pęka, potem się podgoi i znów pęka i tak w kółko. Ogólnie potrafi być upierdliwa i męcząca.

Borykanie się z ciężkimi lub przewlekłymi chorobami jest trudne to taka wegetacja i ta nieustająca myśl, która stała się moją mantrą ” robić tak żeby tylko nie było gorzej”, „żebym mogła przetrwać kolejny dzień”.
Choroba bardzo zmienia człowieka, nie tylko ciało ale i duszę. Na pewno wielu z Was miało kontakt z chorymi osobami lub macie takie osoby wśród swoich znajomych bądź najbliższych. Myślę, że zgodzicie się ze mną, że są silniejsi psychicznie, wrażliwsi, dojrzalsi, rozwinięci intelektualnie lub bardziej wyczuleni na jakąkolwiek krzywdę. Ja niektóre z tych cech nabyłam ucząc się ich sukcesywnie przez te 32 lata mojego doświadczenia z chorobą. Dzięki temu mogę śmiało powiedzieć, że mam największe i najważniejsze bogactwo jakie człowiek może posiadać, a jest to moja Dusza. Nie jest mi  lekko widząc ile krzywdy się dzieje i te wszystkie klęski żywiołowe. Boli mnie to, że Światem rządzi piękno i bogactwo, a ludzie skrzywdzeni przez los są szykanowani i wyśmiewani. My chorzy jesteśmy traktowani jak towar gorszego gatunku, jak trędowaci, którzy mogą zarażać, nami przecież nie trzeba się przejmować bo nie mamy swoich potrzeb, rozumu ani uczuć i duszy.
Często słyszę jak ktoś zdrowy mówi „ja wolę być z daleka od chorych bo nie wiem jak pomóc, jak się zachować i co zrobić w danej sytuacji żeby nie zaszkodzić”. Otóż powiem Wam wszystkim, że MY chcemy być traktowani całkiem normalnie. Nie lubimy współczucia czy użalania się. Nie bójcie się NAS, śmiało podchodźcie, rozmawiajcie, pomagajcie. Ot tak po prostu.
Pamiętajcie Kochani, że nie można nikogo potępiać, oceniać i nikim gardzić bo nie wiemy tak naprawdę czy jutro przypadkiem nie spotka nas coś przykrego.Jednego jestem pewna w 100%, że wyrządzone bliźniemu dobro lub zło powróci do nas jak bumerang z podwojoną siłą uderzenia.
                                                                ***************************
Często się mówi, że chorobę trzeba pokochać i się do niej przyzwyczaić. Mogę Wam powiedzieć jedno, zadanie jest niewykonalne. Ja powiedziałabym po prostu „musisz”  ją zaakceptować i nauczyć się z nią żyć.
Czasem się zastanawiam jak wyglądałoby moje życie gdybym była zdrowa. Jaką byłabym osobą: ładną, pociągającą i bogatą czy grubą, brzydką i biedną, a może mądrą i dobrą albo głupią i złą. Przypuszczam, że wielu z Was zadaje sobie to pytanie lub coś w stylu  ”dlaczego to właśnie ja zachorowałam, a nie ktoś inny”.
Pewnego dnia oglądałam reportaż o ciężko chorej kobiecie, która powoli umierała, a jej dwójka dorastających dzieci się nią zajmowała.  Powiedziała ona wtedy bardzo mądre słowa: „zadawałam sobie pytanie dlaczego to właśnie mnie spotkało, a nie kogoś innego, przecież tyle ludzi jest na Świecie.  Pomyślałam wówczas, że gdybym miała wskazać osobę , na którą zsyłam swoją chorobę to bym nie potrafiła bo nie mogłabym  odebrać rodzicom ich dzieci lub dzieciom ich rodziców”. Od tej pory nie zadaję już sobie TEGO pytania, a te mądre słowa pewnej kobiety chciałam zadedykować wszystkim chorym – bo czy ktoś z Was byłby w stanie wskazać tą właśnie osobę? ……. 
                                                              *******************************

 

 

 

 

The following two tabs change content below.

5 Komentarze

    • Ach te okropne choróbska nie dadzą żyć spokojnie. Dużo zdrowia życzę i wytrwałości.

      Tak ważne ale czasem to życie tak mocno daje w kość, że nieraz się zastanawiam czy nie lepiej by jednak było gdyby mnie tak wsysnęło z powierzchni ziemi :(

      Ściskam Cię serdecznie :)

  1. Aga, Ty naprawdę jesteś silna. Mam szczęście znać Cię, choć faktycznie jestem z daleka i rzadko rozmawiamy. Jesteś dla mnie jednym z nielicznych wzorów ludzi, którzy mimo bardzo trudnej i ciężkiej choroby starają się żyć szczęśliwie. Obiecuję wpadnę na kawę :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.