Nowy Rok tuż, tuż …. kontra przeprowadzka ;)

Tak w kilku słowach, co tam u mnie?
Moi Kochani, jak zwykle na nudę nie narzekam, ogrom zdarzeń losowych sypie się jak z rękawa.
Moje zdrowie mocno podupada w związku z tym ostatnie dwa tygodnie spędziłam na dojeżdżaniu na badania i różne konsultacje lekarskie, do tego kilka dni przed Świętami odszedł nasz ukochany ziomalek Alvin :(

20170309_183652kopia

Straszna pustka i żal pozostał w naszych sercach, niestety szczurki żyją krótko i do tego tęsknota za Dżambusiem zrobiła swoje :( Bardzo nam go brakuje, był takim naszym pieszczochem, lubił się przytulać. Z mężem postanowiliśmy, że już żadnych zwierząt poza tymi, które mamy (Szila, Dejzi i rybki) nie będziemy przynosić do domu, bo potem bardzo przeżywamy ich odejście. Zobaczymy jak długo wytrwamy w tym postanowieniu, bo kochamy zwierzaki i lubimy jak się coś „pląta” po domu :)

No, ale wracam do tematu z jakim jest związany tytuł wpisu :)

nowy rok

Tak więc Moi Drodzy przyjmijcie życzenia na nadchodzący Nowy 2018 Rok :) 
Na początek chciałam Wam życzyć dużo zdrowia, bo ono jest kluczem do prawdziwego szczęścia i spełnienia tych pozostałych pragnień.  
Niech ten i kolejne lata będą zawsze radosne i słoneczne. 
Życzę Wam również, by był to rok spełnionych marzeń i zrealizowanych planów. 
Niech wszystko układa się po Waszej myśli a wszelkie problemy, zmartwienia i trudności zostaną w starym roku i nie wracają już nigdy więcej.
Niech Wasze życie będzie przepełnione miłością i spokojem, a wszyscy wokół niech Was darzą życzliwością i szacunkiem :)



Wreszcie się przeprowadziłam na nowego bloga, ale teraz muszę to wszystko ogarnąć, więc zapewne chwilę to jeszcze potrwa ;) 
Podaję Wam adres mojej nowej posiadłości, gdyby ktoś z Was miał ochotę nadal śledzić moje losy :)

https://gabunia76.wordpress.com/